16 kwietnia 2018

Francja

Francuzi na ogół nie lubią obcych języków i często nawet, jeśli potrafią się w danym języku porozumiewać, nie zrobią tego.

W większości francuskich miast istnieje ulica Republiki lub aleja de Gaulle’a.

Francuzi o wiele bardziej rygorystycznie, niż Polacy, przestrzegają przepisów ruchu drogowego, szczególnie tych dotyczących prędkości. Za ich złamanie grozi wysoka kara pieniężna, która może wynieść nawet 750 euro.

Jak przystało na kraj odwiedzany przez miliony turystów, w każdym francuskim mieście można znaleźć biuro informacji turystycznej.

Francuzi, przeciwnie do naszego narodu, uważają, że każdy z nich ma wpływ na to, co dzieje się w polityce, a frekwencje na wyborach przekraczają 85%.

„Świętością” we Francji jest tzw. przerwa na drugie śniadanie. Ciężko cokolwiek załatwić w tym czasie w urzędzie, banku czy biurze, gdyż mało kto wtedy pracuje.

Ciekawym zwyczajem ślubnym jest zabawa w „kupowanie” podwiązki. Część gości (zwykle męska) płaci pannie młodej za podnoszenie podwiązki na nodze, natomiast część z nich (zwykle damska) – za jej opuszczanie.

Francuzi kochają zwierzęta domowe. Połowa z nich ma w domu przynajmniej jedno zwierzę.

Podczas spożywania posiłku w miejscu publicznym, np. w restauracji, w dobrym guście jest trzymanie dłoni na stole.

Źródło: Love to Travel